środa, 25 listopada 2009

Zapomnienie

Trzeba czasem uciec
od rzeczy trudnych – bo są zbyt proste
i wzbić się na skrzydłach wyobraźni
zwiedzając świat innych barw
trzeba czasem zapomnieć:
pójść na pocztę
przejrzeć się w lustrze
kromkę chleba posmarować masłem
kupić bilet na zatłoczony tramwaj
trzeba czasem pomacać,
to co przyszło
a poszło
i nie wraca –
jak czas optymista
co wciąż tylko do przodu
nie potrzebuje snu
filiżanki kawy
nie bolą go nogi od wiecznego stąpania
trzeba czasem zapomnieć –
by lepiej pamiętać...

poniedziałek, 23 listopada 2009

Naga "eroEVOtyki" (2)

Naga
Bosa
Owinięta tylko subtelnością perfum
bezwstydnie kroczę do Ciebie
Gdzie muskam namiętnie
każdy milimetr Twojego ciała
częstowaniem się sobą nie ma końca...
Pełni ognia
rozrzucamy rozkosz na wszystkie kąty świata
Blade guziki naszej pościeli zamknęły swe oczy
-wstyd im za nas
Kołdra obrażona
że tak ciepło nam bez niej
podreptała na podłogę
czekająca
ż wystygną w nas wszelkie żywioły..
A my
rozbudzając siebie
usypiamy cały wszechświat...

Mydło "eroEVOtyki" (1)

Gdybym była mydłem
chował i pieściłbyś
mnie w swoich dłoniach...
Pomniejszał i rozprzestrzeniał na swoim ciele
Zachwycałbyś się moim aromatem...
Gdybym była mydłem
czułbyś żal
gdybym powoli umierała
a ja byłabym szczęśliwa
że wklepana w Twoje ciało
pozostaję tam....

Miara

Szklanka miłości
łyk smutku
szczypta żalu
kropla przyjazni
plasterek bólu
kęs nadzieji
garść uśmiechu
okruch namiętności
paczka wiary
kromka szczęścia
lampka samotności

Tyle

mieści się w człowieku
który ma 164cm wzrostu od ziemi
i miliardy hektarów do nieba..

niedziela, 22 listopada 2009

Dla Renaty :)

Dziękuję
za uśmiech przez druciki
za podzielenie czasu na czas
za światło na twarzy
noc za plecami
za anielskie skrzydła na diabelskim ciele
za chwile wśród tłumów gdzie ja i zebra byłyśmy górą
Dziękuję
za szum tramwaju
śnieg pod stopami
za orzechy cicho wtulone w naleśnik
za bigos z temperamentem
za marmurowe pierniki przy bujanym fotelu...
Dziękuję
za firanki z witamin tańczące przy Czesiu
za czerwony płyn w szklanym szlafroku
za "staropanieński nieład"....
za to że Jesteś
że dojrzałam do tego by mówić Ci po imieniu...
Renato...

Życie uszyte jest z tęsknoty

Zawsze twierdziłam, że życie jest wieczną tęsknotą... Drepcze przy nas jak cień ..ciągle czegoś chce . Już sama nie wiem, czy ona jest akumulatorem do zaspokajania potrzeb, czy ja mam odgrywać rolę zaspokajaczki- by ona umilkła na jakiś czas?...

Bezustannie tęsknię.. za wszystkim..

Za nim, gdy on jest i jego brak, za szumem wiatru, za kawą w szklanej sukience, za chudym śpiewem ptaków, za piwem, które w pubie smakuje najlepiej, za ciepłym szalem babci, za zapachem jego słów, za hałasem - gdy cisza zbyt głośno śpi, za stopami w ciepłym piasku, za kumpelą z VIIIc, za ciepłym kakao po zimnych sankach, za czasem w trakcie- gdy jest już po...

Za jeansami, które musiały iść na emeryturę, bo przeraziły je moje gabaryty - jakoś się nie łamię..:) -wiem, że nogawki trzymają kciuki tęskniąc za mną;)..i jeszcze się spotkamy;)

Tęsknię za pulchnym księżycem, gdy cicho dookoła, za parasolką, gdy deszcz tuli się w moją twarz - a ja akurat nie mam ochoty na amory...

Tęsknię za wiarą i nadzieją -gdy te chamki znów na urlopie...