niedziela, 22 listopada 2009

Dla Renaty :)

Dziękuję
za uśmiech przez druciki
za podzielenie czasu na czas
za światło na twarzy
noc za plecami
za anielskie skrzydła na diabelskim ciele
za chwile wśród tłumów gdzie ja i zebra byłyśmy górą
Dziękuję
za szum tramwaju
śnieg pod stopami
za orzechy cicho wtulone w naleśnik
za bigos z temperamentem
za marmurowe pierniki przy bujanym fotelu...
Dziękuję
za firanki z witamin tańczące przy Czesiu
za czerwony płyn w szklanym szlafroku
za "staropanieński nieład"....
za to że Jesteś
że dojrzałam do tego by mówić Ci po imieniu...
Renato...

1 komentarz: