Są w moim życiu chwile napuchnięte miłością ,radością i wszelkimi jej substytutami...
Jest i wiara, że wszystko można, że z balkonu wyciągając dłoń zdejmę z nieba gwiazdę i to tę
najjaśniejszą..:)
Jest nadzieja obżarta sama sobą...
I są takie chwile....-
gdy chciałabym uciec głęboko w ocean-
gdzie krzyk walczy z echem,
gdzie tylko ja z kumpelką samotnością...
Gdzie nic nie musisz- lecz wszystko możesz...
Są takie chwile,
że zazdroszczę starej pannie wygodnego łoża,
pijakowi pod drzewem - że ma wszystko w dupie...
i gratuluję Marysi,
że z krasnalami nie zwariowała...:)
Gratuluje pomyslnie zakonczonego projektu ''muzyka na blogu'' bedzie coraz latwiej...buzia:)
OdpowiedzUsuń