Mieć swój własny chodnik w niebie
Chodzić po nim jak panisko
Łykać codziennie tonę radości
Przeganiać chmury poza swą miedzę
Mieć ciebie zawsze tuż obok siebie
Nie myśleć
Nie płakać
Nie tęsknić
Nie drapać
Boso po górach z motylem biegać
Pływać w basenie pełnym miłości
Jeździć rowerem do marzeń wożenia
Puchnąć ze szczęścia jak gruby balon
poszukać baru głośnego w ciszę
Nie krzyczeć
Nie ryczeć
Nie dziczeć
Nie smucić
Leżeć pod drzewem jak Zygmunt w niedziele
milczeć na łące uśpionej kwiatami
Tańczyć w pościeli gdy świat cicho chrapie
Kulać gwiazdy leniwie z księżycem golasem
Wysłać na wczasy tłustą tęsknotę
..a wszystko to z Tobą -
Trzynaście miesięcy w roku
Osiem dni w tygodniu
Dwadzieścia pięć godzin na dobę…
czwartek, 7 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz