Mówisz
że wszystko nie w porę stuka do ciebie
gdy ty w samych laczkach puchniesz ze szczęścia..
Przeciwieństwa się przyciągają
a przyciągania nie przeciwstawiają..
Porządek musi być..
jak w portfelu - pięć minut po wypłacie…
Tylko drzewo odważne w zimie -
dumnie nago stoi wszystkich mając w nosie
latem zakłada zielone futro
i nabija się z twojego bikini
gdy żebrzesz u niego o chłodny dach nad głową..
Przychodzisz jesteś odchodzisz
raz wcześniej raz później
jak wiosna co się zjawia
gdy ty jak cebula w siedmiu płaszczach siedzisz…
Nawet odpoczywać od ciebie chciałabym przy tobie
cóż w tym dziwnego gdy kocha się bardziej niż by się chciało
Człowiek ciągle słaby -
bo sił ma zbyt dużo…
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz